Większość osób wybiera składany smartfon, patrząc najpierw na przekątną ekranu i markę. Problem w tym, że przy składakach takie podejście bardzo szybko mści się na baterii, zawiasie i jakości zagięcia ekranu. Poniższy ranking zebrano tak, aby pokazać nie tylko „najmocniejsze” modele na papierze, ale przede wszystkim te, które po kilku latach realnego użytkowania mają największą szansę dalej działać sensownie. Zwrócono uwagę na trwałość zawiasu, jakość wyświetlaczy, wsparcie aktualizacjami oraz realne problemy użytkowników. Dzięki temu łatwiej wybrać sprzęt, który nie będzie tylko drogą zabawką na rok.
Jak wybierano najlepsze smartfony składane w 2025 roku
Rynek składaków wciąż jest młody, dlatego różnice między modelami są większe niż w klasycznych flagowcach. Ranking opiera się na kilku kryteriach, które realnie wpływają na codzienne korzystanie:
- Trwałość zawiasu i odporność na kurz/wodę (IP, testy składania)
- Jakość zagięcia – widoczność załamania i komfort przesuwania palcem
- Czas pracy na baterii przy mieszanym użytkowaniu
- Oprogramowanie pod multitasking (pływające okna, podział ekranu, optymalizacja aplikacji)
- Jakość zdjęć w porównaniu z klasycznymi flagowcami
- Dostępność w Polsce i warunki gwarancji/serwisu
W zestawieniu dominują modele z końca 2023 i 2024 roku, bo to one wchodzą w pełni do sprzedaży i promocji na początku 2025 r. Nowsze konstrukcje składane dojrzewają głównie po stronie zawiasu i software’u – i właśnie tam widać największe różnice.
Ranking – najlepsze smartfony składane „książkowe” (Fold)
1. Samsung Galaxy Z Fold5 – najbardziej kompletny składany flagowiec
Galaxy Z Fold5 to w 2025 roku nadal najbezpieczniejszy wybór w segmencie dużych składaków, głównie dzięki dopracowanemu ekosystemowi i serwisowi Samsunga. Konstrukcja jest lżejsza i cieńsza niż w poprzedniku, zawias wreszcie składa się „na płasko”, a zagięcie ekranu jest mniej wyczuwalne, choć nadal widoczne pod kątem.
Na plus wyróżniają się świetne ekrany: zewnętrzny o wysokiej jasności i wewnętrzny z odświeżaniem 120 Hz, który dobrze sprawdza się przy pracy na wielu oknach. Oprogramowanie One UI jest obecnie jednym z najlepiej zoptymalizowanych pod multitasking – pasek z aplikacjami, przeciąganie okien, współpraca z rysikiem S Pen.
Fotografie i wideo stoją na poziomie mocnego flagowca, chociaż nieco ustępują serii Galaxy S Ultra, zwłaszcza w zoomie. Bateria zapewnia cały dzień używania, ale przy intensywnym multitaskingu i graniu ładowarka pod koniec dnia nadal będzie konieczna. Zaletą jest długie wsparcie: kilka dużych aktualizacji Androida i łatwa dostępność serwisów w Polsce.
2. OnePlus Open / OPPO Find N3 – składany dla wymagających
OnePlus Open (w niektórych regionach znany jako OPPO Find N3) to najbardziej „technicznie dopracowany” konkurent Folda. Zawias jest lekki, ale bardzo solidny, a zagięcie ekranu jest jedno z najmniej widocznych na rynku. Jednocześnie konstrukcja jest zaskakująco lekka jak na tak duży telefon.
Największą przewagą tego modelu jest zestaw aparatów. Zdjęcia dzienne i nocne prezentują poziom topowych klasycznych flagowców, a teleobiektyw daje świetne rezultaty. W przeciwieństwie do wielu składaków, tutaj moduł foto nie jest „na doczepkę”, ale realnie konkuruje z najlepszymi aparatami w smartfonach.
Soft do multitaskingu jest bardzo rozbudowany, choć mniej znany niż One UI Samsunga. Mocne procesory Snapdragon, spore ilości RAM i szybka pamięć sprawiają, że to jeden z najbardziej wydajnych składaków. Minusem może być dostępność w Polsce i serwis – przed zakupem warto sprawdzić, czy lokalny dystrybutor zapewnia pełne wsparcie gwarancyjne.
3. HONOR Magic V2 – najcieńszy składany, który naprawdę zastępuje tablet
HONOR Magic V2 wyróżnia się przede wszystkim tym, że po złożeniu jest cieńszy niż wiele klasycznych smartfonów. To pierwszy fold, który w kieszeni sprawia wrażenie „normalnego” telefonu, a nie cegiełki. Wewnętrzny ekran jest jasny i duży, co świetnie sprawdza się przy czytaniu, przeglądaniu PDF-ów czy pracy w dwóch aplikacjach.
Trwałość zawiasu i jakość wykonania stoją na wysokim poziomie, choć długofalowe doświadczenia użytkowników w Europie są krótsze niż w przypadku Samsunga. Bateria i czas pracy stoją na plus – przy mieszanym użyciu spokojnie da się wyciągnąć jeden pełny dzień z zapasem.
Największe „ale” to oprogramowanie. MagicOS ma sporo funkcji pod multitasking, ale wymaga przyzwyczajenia i nie każdemu przypadnie do gustu, zwłaszcza jeśli wcześniej używany był czysty Android lub One UI. Mimo to, dla osób szukających najlżejszego i najcieńszego folda w 2025 r., Magic V2 to kandydat z absolutnej czołówki.
Najmniej ryzykownym wyborem w 2025 roku pozostają foldy Samsunga, ale to konkurencja – głównie OnePlus Open i HONOR Magic V2 – oferuje dziś najbardziej imponujące parametry sprzętowe.
Najlepsze składane „klapki” (Flip) do codziennego użycia
1. Samsung Galaxy Z Flip5 – złoty środek w świecie „klapek”
Galaxy Z Flip5 to najbardziej dopracowana „klapka” na rynku i jednocześnie stosunkowo „bezpieczny” start z segmentem składaków. Największa różnica względem poprzedników to duży zewnętrzny ekran, który wreszcie pozwala komfortowo odpisać na wiadomość, sprawdzić nawigację czy machnąć szybką odpowiedź bez otwierania telefonu.
Po rozłożeniu dostaje się smartfon rozmiarowo zbliżony do klasycznego flagowca. Ekran 120 Hz, dobra jasność, sensowna bateria – choć warto mieć świadomość, że przy intensywnym użyciu i tak mowa raczej o jednym dniu pracy, nie dwóch. Aparaty wypadają dobrze, ale nie dorównują topowym modelom z serii S Ultra czy Pixel.
Największe plusy Flip5 to kompaktowość po złożeniu i bardo dobre dopracowanie softu oraz zawiasu. To dobry wybór dla osób, które chcą pierwszego składanego telefonu, ale nie potrzebują wewnętrznego „tabletu”.
2. Motorola Razr 40 Ultra / Razr+ – najbardziej „lifestyle’owa” klapka
Motorola Razr 40 Ultra to propozycja dla tych, którzy cenią design i duży, funkcjonalny ekran zewnętrzny. Ten wyświetlacz zajmuje niemal cały front po złożeniu i pozwala normalnie uruchamiać aplikacje, robić selfie głównym aparatem czy przeglądać social media.
W codziennym działaniu Razr 40 Ultra jest responsywna, ma przyjemnie „czysty” Android i sporo gestów usprawniających nawigację. Bateria jest nieco słabszym punktem niż u części konkurentów, ale dla lekkich i średnich użytkowników wystarczy.
To model, który najbardziej przyciąga wyglądem i sposobem obsługi – i dla wielu osób będzie ciekawszą alternatywą wobec Flipa, zwłaszcza gdy trafi na dobrą promocję. Warto jednak sprawdzić lokalne warunki serwisu i dostępność części zamiennych w dłuższej perspektywie.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie składanego smartfona w 2025 roku
Składany smartfon to wydatek na poziomie 6000–9000 zł (a czasem więcej), więc przed zakupem lepiej unikać decyzji „na oko”. Kilka elementów ma szczególne znaczenie:
- Zawias – powinien składać się płynnie, bez zgrzytów i luzów, z możliwością pozostawienia telefonu w różnych kątach (tryb „laptopa”).
- Zagięcie ekranu – w sklepie warto przesunąć palcem po środku ekranu; im mniej je czuć, tym lepiej.
- Ochrona IP – odporność na wodę jest już w kilku modelach standardem, ale z kurzem większość składaków nadal ma problem.
- Czas pracy na baterii – w foldach duży ekran wewnętrzny pożera energię; dobrze sprawdzić testy czasu pracy w trybie tabletowym.
- Wsparcie aktualizacjami – minimum 3–4 duże aktualizacje Androida to dziś rozsądne minimum dla drogiego składaka.
Oprogramowanie i aplikacje – składany to nie tylko hardware
Sam hardware to połowa historii. Składany smartfon ma sens dopiero wtedy, gdy system i aplikacje potrafią wykorzystać dodatkową przestrzeń ekranu. Samsung, OnePlus/OPPO i HONOR stosują różne podejścia, ale cel jest podobny: łatwe korzystanie z dwóch–trzech aplikacji naraz.
Warto sprawdzić, jak działa podział ekranu, przeciąganie okien, a także czy ulubione aplikacje (bank, komunikatory, narzędzia do pracy) dobrze skalują się na dużym ekranie. Nie wszystkie programy są do tego przygotowane i część z nich potrafi wyglądać jak powiększona wersja z telefonu, co trochę mija się z celem.
Dodatkowym atutem jest wsparcie dla rysika (jak w Foldzie), jeśli planowane jest robienie notatek lub szkiców. W takiej sytuacji składany ekran rzeczywiście zaczyna przypominać mały tablet, a nie tylko większy ekran do Netflixa.
Kiedy składany smartfon ma sens, a kiedy lepiej zostać przy klasycznym
Składany model ma najwięcej sensu dla osób, które:
- czytają dużo treści (PDF, dokumenty, artykuły) i chcą mieć „mini‑tablet” zawsze przy sobie,
- pracują na wielu aplikacjach naraz – mail, komunikatory, notatki, kalendarz,
- często robią zdjęcia w nietypowych ujęciach (zawias pozwala wygodnie ustawić telefon bez statywu),
- po prostu lubią nowe formy sprzętu i są gotowe zaakceptować pewne kompromisy.
Jeśli priorytetem jest natomiast maksymalna bateria, najwyższa jakość zdjęć i pełna odporność na kurz oraz wodę, klasyczny flagowiec wciąż będzie rozsądniejszym wyborem. W 2025 roku składane smartfony są dużo dojrzalsze niż pierwsze generacje, ale nadal wymagają od użytkownika odrobiny wyrozumiałości – szczególnie w kwestii zagięcia i czasu pracy.
Dla osób wchodzących w świat składaków rozsądną ścieżką jest start od „klapki” (Galaxy Z Flip5 lub Motorola Razr 40 Ultra), a dopiero później przejście do dużych foldów. Pozwala to sprawdzić, czy sam koncept składanej konstrukcji faktycznie pasuje do codziennych nawyków.
